Ten artykuł wyjaśnia, jak Polska Grupa Energetyczna (PGE) rozlicza energię elektryczną z instalacji fotowoltaicznych w systemie net-billing. Dowiesz się, ile faktycznie PGE płaci za nadwyżki prądu, jak działa depozyt prosumencki i co musisz wiedzieć, aby maksymalizować opłacalność swojej mikroinstalacji.
PGE nie płaci stałej ceny za prąd z fotowoltaiki zrozum, jak działa depozyt i rynkowe stawki
- Nowi prosumenci (po 1 kwietnia 2022 r.) rozliczani są wyłącznie w systemie net-billing.
- Cena sprzedaży nadwyżek energii do PGE to zmienna rynkowa miesięczna cena energii elektrycznej (RCEm), ogłaszana przez PSE.
- Wartość sprzedanej energii trafia na wirtualny depozyt prosumencki, a nie na konto bankowe.
- Środki z depozytu służą do obniżania rachunków za energię czynną, ale nie pokrywają opłat dystrybucyjnych.
- Od 1 lipca 2024 r. rozliczenie będzie odbywać się w oparciu o giełdową cenę godzinową (RCE), co zmienia strategię opłacalności.
- Kluczowe dla opłacalności jest maksymalizowanie autokonsumpcji, czyli zużywania jak największej ilości wyprodukowanej energii na bieżąco.
Net-billing w PGE: co musisz wiedzieć o nowym systemie
Dla wszystkich prosumentów, którzy uruchomili swoje instalacje fotowoltaiczne po 1 kwietnia 2022 roku, obowiązuje wyłącznie system rozliczeń zwany net-billingiem. W tym modelu nie ma już mowy o bezpłatnym „magazynowaniu” nadwyżek energii w sieci, jak to miało miejsce w net-meteringu. Zamiast tego, nadwyżki prądu, które Twoja instalacja wyprodukuje i wprowadzi do sieci, są sprzedawane. Natomiast w momencie, gdy potrzebujesz więcej energii, niż produkujesz (np. wieczorem lub w pochmurny dzień), kupujesz ją z sieci, tak jak każdy inny odbiorca. Cały system opiera się na rozliczeniu wartościowym, co oznacza, że liczy się wartość finansowa sprzedanej i kupionej energii, a nie tylko jej wolumen.
Rynkowa cena energii (RCEm): tajemnicza stawka, od której zależy Twój zysk
Kluczowym elementem w systemie net-billing jest zrozumienie, po jakiej cenie PGE (czy inny sprzedawca) "kupuje" od Ciebie prąd. Nie jest to stała, z góry określona stawka. Mówimy tutaj o Rynkowej Miesięcznej Cenie Energii Elektrycznej (RCEm). To właśnie ta wartość określa, ile warte są nadwyżki energii, które wprowadzasz do sieci. RCEm jest ogłaszana co miesiąc przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) i odzwierciedla średnią ważoną cenę energii z poprzedniego miesiąca na Towarowej Giełdzie Energii. Jej wartość jest zmienna i zależy od wielu czynników rynkowych, co sprawia, że Twoje "zyski" ze sprzedaży nadwyżek mogą się różnić z miesiąca na miesiąc.
Czym jest depozyt prosumencki i jak działa Twoja wirtualna skarbonka w PGE
Wartość energii, którą sprzedajesz do sieci w systemie net-billing, nie trafia bezpośrednio na Twoje konto bankowe w formie gotówki. Zamiast tego, PGE gromadzi te środki na specjalnym, wirtualnym koncie, które nazywamy depozytem prosumenckim. Możesz myśleć o nim jak o Twojej osobistej, wirtualnej skarbonce. Środki zgromadzone w tym depozycie służą do obniżania Twoich przyszłych rachunków za prąd pobrany z sieci. To ważne, aby pamiętać, że nie jest to natychmiastowa wypłata, lecz mechanizm kompensacji, który ma na celu zmniejszenie Twoich miesięcznych kosztów energii elektrycznej.

Ile PGE zapłaci za energię z fotowoltaiki: analiza stawek i czynników
Różnica między ceną sprzedaży a ceną zakupu: gdzie tkwi haczyk
W systemie net-billing jednym z najważniejszych aspektów, który musisz zrozumieć, jest różnica między ceną, po której PGE "kupuje" od Ciebie energię (RCEm), a ceną, po której Ty kupujesz ją z powrotem z sieci. Niestety, ta druga cena jest zawsze wyższa. Dlaczego? Ponieważ cena, którą płacisz za prąd z sieci, zawiera w sobie nie tylko koszt samej energii (który jest już wyższy niż RCEm), ale także szereg dodatkowych opłat: dystrybucyjne (stałe i zmienne), podatki (VAT, akcyza) oraz marżę sprzedawcy. To właśnie ta dysproporcja jest głównym czynnikiem wpływającym na opłacalność fotowoltaiki w net-billingu i sprawia, że maksymalizacja autokonsumpcji staje się priorytetem.
Od ceny miesięcznej do godzinowej: jak zmiana od lipca 2024 wpływa na opłacalność
Sytuacja w net-billingu staje się jeszcze bardziej złożona od 1 lipca 2024 roku. Wtedy to nastąpi kluczowa zmiana w sposobie rozliczania wartości energii wprowadzanej do sieci. Zamiast miesięcznej ceny RCEm, rozliczenie będzie odbywać się w oparciu o giełdową cenę godzinową (RCE). Oznacza to, że wartość każdej kilowatogodziny, którą oddajesz do sieci, będzie obliczana dla każdej godziny osobno. Jak to wpłynie na opłacalność?
- Pora dnia ma znaczenie: Fotowoltaika produkuje najwięcej energii w środku dnia, kiedy słońce świeci najmocniej. Niestety, w tym czasie ceny energii na giełdzie często są niższe, ponieważ jest jej dużo na rynku.
- Szczyty zapotrzebowania: Najwyższe ceny energii zazwyczaj występują rano i wieczorem, kiedy zapotrzebowanie na prąd jest największe, a produkcja z fotowoltaiki jest niska lub zerowa.
- Strategia zużycia: Ta zmiana wymusza jeszcze większe skupienie się na autokonsumpcji i ewentualnie na magazynowaniu energii, aby nie oddawać jej do sieci w godzinach niskich cen.
Moim zdaniem, ta zmiana dodatkowo podkreśla, jak ważne jest świadome zarządzanie energią w Twoim domu.
Depozyt prosumencki w praktyce: jak wykorzystać zgromadzone środki
Krok po kroku: jak środkami z depozytu obniżyć rachunki za prąd
W praktyce środki zgromadzone na Twoim depozycie prosumenckim w PGE są automatycznie wykorzystywane do obniżania rachunków za energię, którą pobierasz z sieci. Kiedy otrzymujesz fakturę za prąd, wartość energii czynnej (czyli samego prądu) jest pomniejszana o środki dostępne na depozycie. Możesz w ten sposób pokryć nawet do 100% wartości energii czynnej na fakturze. To bardzo wygodny mechanizm, który pozwala na bieżąco zmniejszać Twoje obciążenia finansowe związane z zużyciem prądu.
Opłaty dystrybucyjne: czego nie pokryje Twój depozyt
Musisz pamiętać, że depozyt prosumencki, choć bardzo pomocny, ma swoje ograniczenia. Środki z niego nie pokrywają wszystkich składników rachunku za prąd. Oto, czego nie pokryje Twój depozyt:
- Opłaty dystrybucyjne stałe i zmienne: Są to koszty związane z przesyłem energii przez sieć, niezależne od tego, ile prądu zużywasz.
- Opłaty abonamentowe: Stałe opłaty za obsługę klienta.
- Opłaty handlowe: Marża sprzedawcy.
- Podatki: VAT i akcyza, które są naliczane od całości rachunku.
Te elementy rachunku musisz uregulować osobno, nawet jeśli masz dużą nadwyżkę na depozycie prosumenckim. Właśnie dlatego nawet prosumenci z dużą produkcją nadal otrzymują rachunki za prąd, choć często są one znacznie niższe.
Co się dzieje z niewykorzystanymi pieniędzmi? Zasady zwrotu nadpłaty z PGE i kluczowe 12 miesięcy
Środki zgromadzone na depozycie prosumenckim nie są wieczne. Mają one termin ważności wynoszący 12 miesięcy od daty ich przypisania do konta. Jeśli po upływie tego okresu nadal masz niewykorzystane pieniądze na depozycie, możesz zawnioskować do PGE o ich wypłatę. Jest tu jednak pewien haczyk: PGE wypłaci Ci nadpłatę, ale w wysokości nie większej niż 20% wartości energii elektrycznej wprowadzonej do sieci w danym miesiącu kalendarzowym, którego dotyczy zwrot. To oznacza, że niewykorzystane środki, które przekraczają ten limit po 12 miesiącach, niestety przepadają. Dlatego tak ważne jest, aby aktywnie zarządzać swoją energią i starać się wykorzystać zgromadzone środki w ciągu roku.

Maksymalizacja zysków z fotowoltaiki w systemie PGE: strategie i porady
Dlaczego autokonsumpcja jest teraz ważniejsza niż kiedykolwiek
W dobie net-billingu, a zwłaszcza po zmianie na rozliczenia godzinowe od lipca 2024 roku, autokonsumpcja stała się absolutnym priorytetem dla opłacalności fotowoltaiki. Dlaczego? Ponieważ każda kilowatogodzina, którą wyprodukujesz i zużyjesz na bieżąco w swoim domu, to kilowatogodzina, której nie musisz kupować z sieci po znacznie wyższej cenie. Jednocześnie, jest to energia, której nie musisz sprzedawać do sieci po niższej cenie rynkowej. Maksymalizując autokonsumpcję, efektywnie omijasz niekorzystną różnicę między ceną zakupu a ceną sprzedaży prądu, co bezpośrednio przekłada się na realne oszczędności i szybszy zwrot z inwestycji.
Jak zwiększyć zużycie własne prądu i mniej oddawać do sieci
Zwiększenie autokonsumpcji to klucz do sukcesu w net-billingu. Oto kilka praktycznych sposobów, które możesz zastosować, aby zużywać więcej własnego prądu:
- Magazyny energii: To najbardziej efektywne rozwiązanie. Magazyn energii pozwala przechowywać nadwyżki prądu wyprodukowane w ciągu dnia i wykorzystać je wieczorem lub w nocy, gdy produkcja spada. Dzięki temu minimalizujesz zarówno zakup, jak i sprzedaż energii.
- Inteligentne systemy zarządzania energią: Systemy te automatycznie sterują pracą urządzeń domowych (np. bojlera, pompy ciepła, ładowarki samochodowej) w taki sposób, aby uruchamiały się one w momencie największej produkcji z fotowoltaiki.
- Zmiana nawyków domowych: To najprostszy i najtańszy sposób. Staraj się uruchamiać energochłonne urządzenia (pralka, zmywarka, suszarka, piekarnik) w ciągu dnia, kiedy Twoja instalacja produkuje najwięcej prądu.
- Podgrzewanie wody użytkowej: Jeśli masz bojler elektryczny, możesz ustawić go tak, aby podgrzewał wodę głównie w godzinach szczytowej produkcji fotowoltaicznej.
Wdrożenie tych strategii pozwoli Ci znacząco zredukować ilość energii oddawanej do sieci i zwiększyć niezależność energetyczną.
Przeczytaj również: Ile kWh z panelu fotowoltaicznego? Oblicz i zyskaj!
Czy sprzedaż prądu do PGE wciąż się opłaca: realne perspektywy
Biorąc pod uwagę wszystkie omówione czynniki zmienną rynkową cenę sprzedaży (RCEm, a od lipca RCE), depozyt prosumencki, różnicę między ceną zakupu a sprzedaży oraz kluczową rolę autokonsumpcji sprzedaż prądu do PGE w systemie net-billing nadal może być opłacalna, ale pod pewnymi warunkami. Nie jest to już tak prosty i "automatyczny" zysk jak w net-meteringu. Opłacalność zależy w dużej mierze od Twojej zdolności do maksymalizowania autokonsumpcji. Inwestycja w fotowoltaikę jest nadal korzystna, zwłaszcza gdy połączysz ją z magazynem energii, inteligentnym zarządzaniem zużyciem lub po prostu zmienisz swoje nawyki, aby zużywać prąd wtedy, gdy go produkujesz. W ten sposób minimalizujesz konieczność sprzedaży energii po niższej cenie i zakupu po wyższej, maksymalizując realne oszczędności na rachunkach. Moim zdaniem, fotowoltaika w net-billingu to wciąż świetna inwestycja w niezależność energetyczną, ale wymaga bardziej świadomego podejścia do zarządzania energią w domu.
